Stoimy nad wodą i obserwujemy nasze wędki. Dwa dobre okazy mogą nam się trafić. Chmury zbierają się nad nami, zapowiada się deszcz. I właśnie zaczyna padać.

Mamy już dość wody przez ostatnie dni—„No, znowu. Zaczyna padać. „—Ale wędki są zabezpieczone. Musimy tylko uważać, żeby nie stracić sprzętu.
„Dobrze, że wszystko mamy przygotowane. „
Zaciągam mocniej linkę. „Znamy się, prawda? „—Pewnie.
„—No dobrze. „
Nagle trzask. Ramię wędki prawie uderzyło w kamienie przy brzegu. „O, to było naprawdę blisko.
„—Szczęście, że udało się złapać. „—Ale mam tutaj dobrą technikę. „
„Chodź, Romku, stary, to był naprawdę niezły branie. „—To był naprawdę dobry chwyt.
„„Tak, to jest jaź. „—Tam na dole jest jaź. „—Doktor powiedział, że to może być jaź. „
„Dzięki wielkie.
„—Może jeszcze się uda złapać dobrego klenia. „„Tak, ale czy mogę go z powrotem wypuścić? „„Tak, oczywiście. „„Świetnie.
„„Dziękuję. „—Miłego dnia, jeśli chcesz zostać. „
Odwracam się. Pies patrzy na mnie ciekawie.
„Nie, słodziaku, czekaj. „—On chce mi towarzyszyć. „—Zostań przy mnie. „
„Hej, Ramon.
„—Ciemne chmury się zbierają. „„Wszystko w porządku. „„Te chmury nadciągają z twojej strony. „—Co się tam dzieje?
„„Nie, nie, nie, nie. „—O nie. „„To może być wir. „„Tak, to wygląda na wir.
„—No dobrze, chodźmy. „„Pokaż palec. „—O, to jest nawet z wszystkimi elementami. „—Trzeba sprawdzić, czy wir jest jeszcze na przynęcie.
„„Ale chyba już nie. „„Nie, przetrwał. „—Reszta zniknęła. „
„Hurra, mamy pięćdziesiąty pierwszy.
„„Jutro mam walne zgromadzenie naszych bloków, tych trzech bloków. „—Będziemy rozmawiać o tym, co trzeba zrobić. „„Słyszałem coś, że nasz gospodarz może zrezygnować. „„A jeśli nie znajdą firmy, to może sam się tym zajmę, zrobię to.
„„Przecież mam wykształcenie w tej dziedzinie. „„Więc albo zapłacimy mniejszy czynsz, albo dostanę dodatkową pensję. „„Stary, to by było świetne rozwiązanie. „
Ale cały czas myślę o moim ramieniu.
„Ta kontuzja naprawdę mnie niepokoi. „„Naprawdę się boję. „„Miałem już wypadki, ale to jest coś innego. „„Podniesienie czegoś ciężkiego to męka.
„„Zapomniałem o moim tungstenie. „„To ważne. „„Potrzebuję ognia, żeby go stopić. „„Nie mogę tego zrobić tutaj, bo spowoduję ogromną eksplozję.
„„Niebezpieczne. „„Niebezpieczne. „
„W ogóle nie myślę o winie. „„Nie dla mnie.
„„Może piwo, ale wino? Nie. „„Skąd to słychać? „„Czy wy to słyszycie?
„„Muszę tylko nacisnąć play. „„O, to jest naprawdę żenujące. „„Dlaczego oni grają dokładnie to? „„Czy oni mnie obserwują?
„„To jest naprawdę krępujące. „„Stary, mam inną wersję. „„Oto moja. „„No dobrze, chodźmy.
„„Dobra, to było zbyt żenujące. „„To było za dużo. „„Bam, bam, bam. „„Szalone.
„„Nie znam tych ludzi tam. „„Mam nadzieję, że nie oglądają mojego streamu. „„Szczerze mówiąc, oryginalna wersja nie była tak dobra jak ta, którą właśnie słyszałem. „„Tam jest jaź.
„„To na pewno jaź. „„
To była udana wyprawa. Złowiłem pięćdziesiąt pierwszy. Ale najważniejsze, że udało mi się przetrwać kolejny dzień.
Mam plany na przyszłość, nawet jeśli moje ciało mnie zawodzi. Teraz muszę tylko skupić się na tym, żeby nie stracić tego, co mam. I mam nadzieję, że te chmury nie przyniosą kolejnej burzy.
„


