Wzięli mnie na dywanik o 22:15, trzy dni przed największym startem w historii firmy. Wiceprezes Bartek usiadł na moich dokumentach, wygładził marynarkę i powiedział: „Jesteś za wolna, Renato….
Zwolnili mnie o 22:15 w środku tygodnia, trzy dni przed największym startem w historii firmy, a jedyne, co czułam, to dziwny spokój. Od dziewięciu lat byłam głównym architektem systemów w translogistyce centralnej, co w praktyce oznaczało, że sprzątałam cyfrowe żygowiny po menedżerach w garniturach za cenę mojego pierwszego auta. Piłam kawę, która smakowała jak przefiltrowana … Read more