Srebrna ramka stała na biurku człowieka, którego znałem od godziny. W środku — twarz mojej żony. Uśmiechała się w kurtce, której nigdy u niej nie widziałem, na molo, którego nie znałem. Wskazałem…
Miałem przed sobą prostą, srebrną ramkę, bez żadnych ozdób. W środku była twarz mojej żony. Uśmiechała się, miała na sobie lekką kurtkę, której nigdy u niej nie widziałem, stała na molo, którego nie znałem, a wiatr rozwiewał jej włosy. To była ona, bez cienia wątpliwości. A ta fotografia stała na biurku człowieka, którego znałem mniej … Read more