„Potrzebujemy więcej miejsca, Horst. Na pewno to rozumiesz.” Powiedział to spokojnie, prawie od niechcenia, nie odrywając wzroku od telefonu, jakby chodziło o zgaszenie światła. Był wtorkowy…
Był wtorkowy wieczór w październiku, kiedy mój zięć powiedział mi, żebym spakował walizki. Nie głośno, nie ze złością. Powiedział to spokojnie, prawie od niechcenia, tak jak mówi się komuś, żeby zgasił światło, wychodząc z pokoju. Potrzebujemy więcej miejsca, Horst. Na pewno to rozumiesz. Nawet na mnie nie spojrzał. Przewijał coś na telefonie, podczas gdy mówił. … Read more